Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
60 postów 474 komentarze

Slav

Slav - Każdy żyje we współczesnym świecie.

O wyższości Św. Wielkiej Nocy nad Świętami Bożego Narodzenia

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Co jest powodem w odwiecznym dylemacie, że raz głosimy wyższość Bożego Narodzenia a raz Wielkiej Nocy? Jak mniemam powodem jest koniunkturalizm.

 

Tak jest! Albowiem, gdy mamy bliżej Bożego Narodzenia to wtedy głosimy jego wyższość. Wypieramy się tej wyższości gdy milowymi krokami zbliża się Wielkanoc.
 
Jajko - jak wygląda każdy widzi - jest symbolem odradzającego się życia, a w formie pisanek piękną dekoracją wiekanocnego stołu. Zwyczaj ich dekorowania znany był już w starożytności a w motywach zdobniczych skrywała się bogata symbolika. Elementy solarne odwoływały się do takich wartości jak odrodzenie, wieczność. Figury geometryczne były znakiem nieskończoności. Sama praktyka dekorowania skorupki miała spotęgować cudowne własności jajka.
 
Tradycje wielu kultur podkreślały wspólny rytm jaja ze światem, słońcem, płodnością, zmartwychwstaniem. Było ono znakiem powrotu wiosny i ciepła. Używane w magii leczniczej i oczyszczającej uwalniało swą mocą siły witalne. W owalnym kształcie zamknięta była nadzieja na odradzanie się życia.

                          
Jaja gładkie i chropawe, białe, brązowe i pstrokate, ów majstersztyk obłych kształtów uważanych za najdoskonalszą formę na swiecie przewijały się w twórczości wielu pisarzy, malarzy, rzeźbiarzy, architektów, wynalazców.  
Fasadę muzeum Salvadore Dali w Figueres na północy Katalonii wieńczy zaprojektowana przez artystę attyka w kształcie olbrzymich jaj. Słynna ze swych kształtów jest także piękna kopuła Brunelleschiego zwieńczająca katedrę we Florencji. Jajko jako symbol wykorzystywali w swej twórczości także Bosch, Breughl i wielu innych.

  
Nikola Tesla w 1893 r. na World's Columbian Exposition zademonstrował swój przyrząd znany jako „jajko Kolumba”. Jajko zostało użyte do wyjaśnienia podstaw modelu wirującego pola magnetycznego i silnika elektrycznego.

              
Czy symbolika jajka została już wyczerpana?

  Galaktyka Jajko Sadzone

 
Ależ skądże, weżmy jajko w swe spracowane dłonie i dokonajmy jego otwarcia. Jako pierwsza uderza nas optymalna cienkość i trwałość skorupki określona tak precyzyjnie, że Razer Mamba się chowa. Gdyby to była pisanka, to skorupka symbolizowała by nasze piękne, unijne granice państwowe, które są tak cienkie, że przekraczamy je prawie niezauważalnie.

 Ale wylewamy jajko na patelnię i co widzimy? Widzimy wyraźne rozdzielenie żóltka od białka. Mniej uzasadnione im więcej się mówi, że żóltko to też białko! Żólto lekko wznoszące się ponad białkiem jest ściśle z nim związne, nie oddziela się nawet wtedy, gdy pożądnie wstrząśniemy patelnią.

Co mówi mitologia?
Mitologia mówi: Z chaosu wyłoniło się olbrzymie jajo, z którego wykluł się świat.
A co wykluło się z jajka? Z jajka wykluł się naród! Bo czyż naród nie ma takiej samej struktury jak wylane na patelnię jajko?
W środku elita:  intelektualna, gospodarcza, polityczna, wojskowa, patrząca na naród z góry. A wokół ściśle związany z elitą, pełen dobrej woli, naród. Ale cóż dalej ukazuje się naszym oczom? Jajko na patelni zaczyna się ścinać, białko szybciej, galaretowata masa zmienia swą strukturę. To ten sam naród, to on jest na pierwszej linii, to on jak zawsze cierpi najdłużej i najmocniej.

 Ale co się dzieje dalej? Temperatura patelni rośnie, naród zmienia kolor. Staje się białą armią skupioną wokół swoich elit, dla których wrzenie narodowe nie wydaje się jeszcze groźne. Jeszcze dymu nie widać, a może jakaś bratnia pomoc...? Jeszcze poczekajmy, mówią. Typowe kunktatorstwo władzy, której naród jest potrzebny jedynie do legitymizowania swej pozycji w społeczeństwie.

  Wniosek jest jednak taki, że naród i jego elity to wspólnota. Nie jest w stanie istnieć naród bez elit, a elity bez narodu. Choć widzimy, że naród z elitami stoi ramię w ramię, to jednak doświadczenie nam podpowiada, że elity najczęściej wykorzystują naród do własnych partykularnych celów, a mogą nawet dopuścić się zdrady. Tak więc jak mówi mądre zalecenie: ufajmy ale kontrolujmy.

   Komuż zawdzięczamy znajomość tych ważnych rzeczy? Przecież nie Kolumbowi ani nawet Świętu Wielkanocnemu. Cały splendor spada na domowego ptaka, jakim jest KURA. Czyż ten ptak dostąpił chociaż zaszczytu bycia godłem państwowym? Niestety, nie! A czy kura w koronie prezentowała by się mniej godnie niż orzeł?  Też chyba nie, a napewno nie wyglądała by tak dziwnie jak orzeł w naszym godle. Jego wygląd zmienił się do tego stopnia, że nie ma już żadnego odpowiednika w naturze. Orzeł symbolizuje państwo Polskie, ale występuje też w symbolice wielu państw dawnych i współczesnych. Poza tym orzeł to ptak drapieżny, wojowniczy, skryty. A my teraz jesteśmy narodem aż do bólu pokojowym i otwartym. Swojej suwerenności pozbywamy się gładko, bez jednego strzału, chyba że na wiwat. Tym samym urągamy swoim dotychczasowym symbolom. Proponuję zatem kurę, szczególnie że czas się zbliża świąteczny, biesiadny. Kura mogłaby być symbolem naszego wzrastającego dobrobytu i być może nikt by się nawet nie oburzał gdyby stała na cokole cała z czekolady.  

KOMENTARZE

  • AUTOR
    SERDECZNIE Cię witam, Slav. Miło Cię widzieć, a już myślałam, że nigdy tutaj Cię nie zobaczę. Pozdrawiam serdecznie - pamiętam Twoje przyjazne wpisy. Helena
  • Witam Hel!
    Dziękuję za to serdeczne powitanie, tylko od ciebie takie dostałem. Jak najbardziej je odwzajemniam i cieszę się że jesteś! Już nawet miałem wysłać do administracji zapytanie czy coś wiedzą dlaczego nic ostatnio nie publikujesz. Dla ciebie, rzecz jasna, zawsze zachowam przyjaźń, ale przez ostatni rok przeorientowały mi się poglądy co do KK. Więc może już nie będę dla niego taki przyjazny... Mam nadzieję, że nie będę musiał się w tej kwestii wypowiadać. Ale też, jak długo jeszcze zabawię na tym portalu, też nie wiem.
  • Autor
    Dzięki za ten przedświąteczny dystans i poezję.

    Zwłaszcza za skojarzenie kury z orłem, co to nigdy "w gówno nie polezie".
    Ten to swojego gniazda z całą mocą rycerza strzeże :

    http://static.tojedobre.pl/0_0_0_664595318_middle.jpg

    Dzięki za przypomnienie wirującego jajka Kolumba i zaraz wspomnienia o elicie władzy, co to nie zawsze chce wobec Narodu, swojego Suwerena stawać do pionu....
    - Być odpowiedzalną za naszą wolność, tożsamość i bezpieczną prywatność - za godność i przyszłość naszego Domu.

    Ten gest orła warto zapamiętać.

    Bo nie każda zmiana okazuje się dobra.
    - Więc szukajmy więc tej dobrej zmiany prawdziwie godnej Narodu spod znaku orła.
    - "Wiosna nasza" - to wielkie zadanie.
    Szydło się nie popisała, ktoś ją wystawił, nie obejdzie na jednej dobrej zmianie.

    Wielkanoc to symbol ponownych narodzin.

    Zasada: "Tak więc jak mówi mądre zalecenie: ufajmy ale kontrolujmy", coraz miej zdaje egzamin lecz zawsze się liczy.
    - Niestety dziś i władz politycznych i hierarchii kościelnej dotyczy.

    Czyż nie czas by skorygować to zaufanie swojej woli
    Na: "Tyle zaufania, ile realnych możliwości kontroli",
    A może i "Słuchaj, ale traktuj z najwyższą nieufnością - choćby na zimne dmuchaj".
    Słuchaj, ale nie naśladuj, a kiedy władza niemoralna to nawet i nie słuchaj".

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY