Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
60 postów 474 komentarze

Slav

Slav - Każdy żyje we współczesnym świecie.

Czas zatarł ślad

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Pisarka, poetka, teolożka, blogerka znana wszystkim tutejszym userom jako alfa.com.hel popełniła była piękną wspomnieniową ksiązkę "Czas zatarł slad".

 Zamysłem autorki było zachowanie w pamięci historii rodzinnej, osadzonej w realiach II Rzeczpospolitej, okupacji niemieckiej i sowieckiej. Przede wszystkim okupacji niemieckiej i partyzanckiego etosu implikującego losy rodziny w latach wojny. Historia to  trudna, momentami tragiczna a momentami tylko smutna a czasem nawet wesoła i smieszna, szczególnie w czasach powojennej czerwonej dyktatury proletiaratu doświadczajającej wieś swoją antychłopską polityką.


Zaryzykuję stwierdzenie, że to druga po powieści "Chłopi" Władysława Reymonta, a zarazem ostatnia, dobra realistyczna powieść o polskiej wsi. Zupełnie inne czasy, inni ludzie a jednak wspólne znamię, uniwersalne wręcz o wpływie na życie mieszkańców wszechobecnej przyrody. Soczyste opisy jak u Reymonta, choć bardziej skrótowe pokazują jak przyroda wpływa na rytm życia wiejskiego, na gospodarkę rolną,  a także na kulturę. Rzecz jasna, nie chodzi o kulturę gleby tylko na zachowanie i wzbogacanie obyczaju, dawnych baśniowych wierzeń i oczywiście religii chrześcijańskiej. Silna wiara w Boga jest efektem wpływów i nauki Kościoła Katolickiego. Ale czy można zarzucić Kościołowi, że indoktrynował wiejską społeczność dogmatem o obecności Boga wyłącznie w kościele? Nie! Jak u Reymonta przyroda w powieści Pani Leny to kościół pełen rozmodlonych ludzi, którzy w uniesieniu pełnym wiary czekają spełnienia zanoszonych do niego próśb. Bracia Autorki będący wtedy jeszcze dziećmi, pod krzyżem osadzonym wśród pól i pastwisk modlą się o powrót taty do domu, zdrowie mamy, zakończenie wojny, spokojne zycie. Czy ich prośby nie zostają wysłuchane? Ależ zostają wysłuchane! To dowód,  Bóg jest wszędzie, otacza opieką a troska Opatrzności Bożej jest konkretna i bezpośrednia! Prośby zatem są wysłuchane, tata wraca szczęsliwie do domu, mama powraca do zdrowia, rodzina znów jest razem i w komplecie. Czy tak silna wiara jest nadal obecna wśród ludzi a szczególnie wśród dzieci?
Czas zatarł ślad. 
 
Przyroda dyktuje prawa i zgodnie z nimi toczy się życie ludzkie. W ten odwieczny porządek wkrada się wojna i okupacja niemiecka. Ciężkie czasy i zagrożenie życia są prawdziwym sprawdzianem charakterów i postaw ludzkich. W tej powieści znajdujemy to co niezwykle trudno było znależć w jakimkolwiek utworze wydanym w czasach PRL, szlachetnego i dobrego Dziedzica!
Piszę Dziedzic z dużej litery gdyż zaiste okazuje się on być człowiekiem wspaniałomyślnym, nie krwiopijcą, nie wyzyskiwaczem i wrogiem ludu jak to było przedstawiane w literaturze rezimowej. Hrabia Sikorski jest człowiekiem dobrym i nie żałuje niczego ze swoich dóbr by pomóc wiejskiej społeczności znajdującej się pod jego opieką. Jest także patriotą i z odwagą angażuje się w ruch oporu, organizując niezbędne zaopatrzenie oraz udzielając pomocy partyzantom a w końcu wojny oddając swój dom na lazaret dla rannych żołnierzy. Być może wpływ na jego postawę miały intymne przeżycia, ojcostwo córki spłodzonej z chłopką do czego nie miał odwagi się przyznać, zarówno córce jak i synowi z legalnego związku. Uczynił to dopiero w liście tuż przed śmiercią. Konwenans, dystans klasowy obowiązywał a zatem czy mamy hołdować ukształtowanemu przez lata wizerunkowi dziedzica wyzyskiwacza oderwanego od społeczeństwa, czy też traktować tę grupę społeczną jako elitę i przywrócić jej należne miejsce w historii?
Czy to jest wogóle temat przyszłości...?
Czas zatarł ślad!
 
Abstrachując od realiów i mitów II Rzeczpospolitej, wychowała ona wielu szlachetnych i dzielnych ludzi. Do nich niewątpliwie należy Michał Huber, żołnierz, rolnik, kolejarz, rzemieślnik, partyzant, dowódca odziału BCH.  Poświęcił on karierę wojskową dla miłości do zwykłej dziewczyny. Prawo bowiem w II RP, uznawało za mezalians związek zawodowego wojskowego z dziewczyną nie posiadającą odpowiedniego wykształcenia lub posagu. Taka to była elita w ówczesnym społeczeństwie to Wojsko Polskie, a nasz bohater miał nawet ordynansa. I tak pięknie zapowiadającą się karierę porzucił ów szarmancki ułan dla wiejskiej dziewczyny. Najwidoczniej nie była to dziewczyna jak wszystkie, musiała coś w sobie mieć, że ułan uległ jej urokowi. Zaiste miała, nie tylko urok i urodę ale i inteligencję. Czyż można w to wątpić gdy ma się do czynienia z owocem tej miłości, mądrą kobietą, nauczycielką, teologiem, poetką i pisarką, taką jaką jest teraz Pani Lenka Nowak, Huberówna? 
Owocem tej miłości jest wiele dzieci, wszystkie zdolne i robotne a Pani Lena jest ósmą i ostatnią latoroślą, wojenną, spłodzoną w czasach głodu i niepewności. Pani Lena zawdzięcza życie swojemu ojcu, nie tylko dlatego, że ją spłodził, ale także dlatego, że uratował od aborcji, gdy jej mama z ciężkim sercem z powodu ubóstwa zdecydowała się na ten straszny krok. Pan Michał temu zapobiegł mimo rzeczywistych zagrożeń, ale kierował się miłością i wiarą, a te przezwyciężyły zło! Pan Michał to był zaiste twardy chłop, mężczyzna z jajami, odważny, wierny, prawdziwy mąż i prawdziwy ojciec rodziny, do samego końca.
Czy są jeszcze tacy mężczyźni...?
Czas zatarł ślad!
 
Przedstawione w powieści życie wsi regulowane porami roku obfitowało w przeróżne zwyczaje i obrzędy pochodzące jeszcze z czasów pogańskich ale i wzbogacone przez piękne obrzędy chrześcijańskie. Ciężka praca na roli wymagała jakiejś odskoczni, rozrywki i tę odnajdywano w życiu religijnym a także w świeckich zabawach wiejskich, w chrzcinach i weselach,  w przyśpiewkach i w pieśniach. Mieszczuch tego nie rozumiał, odczuwał pogardę i drwił, uważał je za przejaw prostactwa i prymitywizmu. Dzisiaj ta opcja odniosła zwycięstwo, jesteśmy teraz Europejczykami a standardy życia ustala dla nas "Europejczyk" Michnik i inne podobni jemu prorocy . Czy zatem można się dziwić, że życie wiejskie, takie jak dawniej, już nie istnieje? Nie można się dziwić, a dlaczego?
Czas zatarł ślad! 
 
Żydzi w tej powieści odgrywają pewną rolę. Należy to uznać za normalne, byli to wszak obywatele polscy, właściwie Polacy wyznania żydowskiego. Na tym polegała różnica między Polakami, różniła ich przynależność wyznaniowa. Katolicy, protestanci, prawosławni i żydzi byli sąsiadami i ogólnie rzecz biorąc ,żyli w dobrych stosunkach, czasem pomagając sobie wzajemnie.
W tej powieści mamy prawdziwy obraz tych stosunków, Polacy katolicy pomagali Polakom żydom przetrwać wojnę i okupację ale były też relacje złe. Michał Huber musiał schronić się w lasach przed donosem żydówki mieszkającej we wsi. Ta kwestia została podana w jednym zdaniu i niewątpliwe naraziła książkę na zarzut antysemityzmu. Przekreśla ona szanse autorki na zdobycie Nagrody Nike cz Polityki i nie ma szans na wydanie ksiązki przez media głównego nurtu, ani tym bardziej na pozytywne recenzje. Chwała Bogu, że znalazł się właściwy wydawca, dzięki czemu obcujemy z tą historią. Obecnie świadomość Polaków kształują takie arcydzieła jak "Malowany Ptak" Jerzego Kosińskiego czy film "Pokłosie" Władysława Pasikowskiego powstały na kanwie "Sąsiadów" Jana Tomasza Grossa.
A gdzie prawda?
Czas zatarł ślad!
 
Piękna ksiązka, pogodna, mimo wszystko z happy endem, wbrew ciężkim warunkom życia zarówno pod okupacją niemiecką jak i w czasach powojennych. Zachęcam gorąco do wzięcia jej do ręki, pogłaskanie, czytanie i zachowanie w domowej biblioteczce. Lektura działa odświeżająco szczególnie w konfrontacji ze współczesną literaturą sensacyjną.
 
PS.
Jeśli tym tekstem uchybiłem w jakiś sposób szanowej Autorce, zakłamałem, rozminąłem się z faktami i z prawdą, jeśli pomniejszyłem ważne wątki a mniej ważne uwypukliłem, innych w ogóle nie uwzględniłem a powinienem, przepraszam.  Choćby tych ważnych, dotyczących siostry Marii z którą  Autorka była szczególnie związana, czy też frapujących wątków niespełnionej miłości, po stokroć Autorkę przepraszam.
Za wszelkie uwagi bedę wdzięczny i przyjmę je z pokorą.
 
"Czas zatarł ślad" Helena Nowak, Wyd. Fundacja "Nasza Przyszłość" 2014


 

KOMENTARZE

  • @Autor
    Dzięki za fascynującą opowieść o rzeczywiście godnej polecenia lekturze - miejmy nadzieję, że wkrótce wraz z "Chłopami" - szkolnej.

    Godny podkreślenia i sam Wydawca, gwarantujący wysoki poziom moralny książki.
  • @miarka 19:02:09
    Czy to sarkazm?!
  • @Slav 19:38:53
    Wprost przeciwnie. Uważam, że w wolnej Polsce będzie to możliwe.
  • Gratuluję Pani Helenie pewnie pięknej ksiązki
    warto podać, kto ją rozprowadza, gdzie można ją kupić.
    P.S. zaś, co do tej teraz współczesnej modnej literatury, to... szkoda gadać.
  • @
    Gratulacje dla autorki - naszej blogerki, a dla Pana za przybliżenie nam treści tej książki :)
  • @Jan Paweł 20:00:10
    Starczy w google wpisać: księgarnie internetowe: Czas zatarł ślad.
    Jest pełno adresów.
  • @miarka 21:14:22
    Dzięki:-)
  • @Slav 19:38:53
    Slav!- Dobry Druhu!

    Co mogę Ci napisać ?- przede wszystkim gratuluję Tobie, bo odkrywam właśnie Twój talent literacki... Jestem wzruszona- sama siebie nie oceniłabym tak wysoko; słyszę podobne słowa- moja Przyjaciółka porównała mnie do Rodziewiczównej, Ty, Slav wspominasz Reymonta, a ja nadal, taka mała kruszyna, "listek i pyłek na wietrze" - tyle, że zaraz dodaje słowa z pieśni: "I WIEM KIM JESTEŚ, TY- WIELKI BOŻE..."
    Wzruszenie tłumi moje słowa, rozczuliłam się nieco- bo przecież to moje kolejne spełnione marzenie... Miałam 9 lat gdy zaczęłam pisać ; mogłam zrobić karierę, bo partia brała takie "złote dzieciaki" pod swoje skrzydła i zapewniała wszystko- ale musiałbyś też partii oddać wszystko, razem z duszą i "płodzić"pod ich dyktando...Więc już będąc w LO zerwałam z tą "opieką" w postaci Redakcji Światu Młodych i partyjnych dziennikarzy.....Dlatego moje marzenie długo czekało na realizację... Ukrywałam moje pisanie, były nawet moje wiersze publikowane pod innym nazwiskiem.. Miałam lat osiemnaście, gdy pierwszy raz powiedziałam, że i tak wrócę do pisania, ale muszę kiedyś napisać książkę.
    Slav! W Twoim opisie - opowieści,wszystko się zgadza, oprócz jednego:

    //Zaryzykuję stwierdzenie, że to druga po powieści "Chłopi" Władysława Reymonta, a zarazem ostatnia, dobra realistyczna powieść o polskiej wsi.//
    To jest pierwsza, ale nie ostatnia, realistyczna powieść o polskiej wsi... Na wydanie czeka następna: "Życiem malowane"- jakby ciąg dalszy pierwszej.. W szufladzie czeka na moją decyzję; "W labiryncie wspomnień"- to już czasy późniejsze....Mam ochotę "popełnić " jeszcze
    jedną: "W duszy malowane"- zbiór świadectw Bożej Opatrzności.
    Ale na razie piszę na blogu reportaże z cyklu: "Wciąż śpiewa im Wołyński wiatr" - te reportaże to właściwie szkic do książki- w ten sposób mam kontakt z Bohaterem i możliwość korekt- zacznę pisać zimą.
    Jakby kto pytał, to mam jeszcze jedno ogromne marzenie...Otóż tu na Portalu spotkałam niezwykle ciekawego i uzdolnionego Człowieka; Polaka - Patriotę. Takich też już mało wśród Nas. Darzę Go moją Przyjaźnią, poczytując to sobie za zaszczyt. Współpracujemy w temacie Demokracji Kwantowej- temat niezwykle ciekawy... Mamy właśnie Klub Polskiej Demokracji Kwantowej, chcemy ten Klub rozwinąć dla dobra Nas i Naszej Ojczyzny...I TO JEST MOJE MARZENIE; dotychczas wszystkie się spełniały, więc dlaczego miało by nie spełnić się to? Więc pomódl się za to Nasze marzenie- moje i Pana Jerzego Dobrowolskiego, to wspaniała sprawa..
    A Ciebie, Slav wybieram na mojego recenzenta do przyszłych książek. Cieszę się, że znów jesteś z nami- może kiedyś napiszę więcej...Tymczasem Cię pozdrawiam. Helena- dla Ciebie może być Lena.
  • @miarka 19:02:09
    Dziękuję serdecznie. Helena
  • @Jan Paweł 20:00:10
    Witaj Janie Pawle ! Serdecznie dziękuję- pewno zrewanżuję się Wam w innym dniu- dzisiaj wzruszyły mnie słowa Slava. Pozdrawiam Cię. Helena
  • @Astra 20:07:14
    Witaj Astro!
    Zawsze Ci będę dłużna i będę pamiętała Twoją przyjazną postawę i to, że w swojej mądrości nigdy nie uległaś stojąc po stronie dobra.
    Wyobraź sobie, jak bardzo się cieszyłam twoim pierwszym wpisem w trudnych początkach... Dzięki takim ludziom, jak Slav, jak Ty- Astro, jak Jerzy i wielu innych przetrwałam bardzo ciężkie chwile i dziękuję Wam wszystkim.
    A dzisiaj, Astro mija rok od dnia, gdy otworzyłam blog, pewno o tym napiszę- dziękuje Ci Astro. Pozdrawiam. Helena
  • @alfa.com.hel 00:14:53
    Dusza zstapiła z ramienia!
    Cieszę się, że nie masz mi za złe a nawet że udało mi się cię wzruszyć.
    Obawiałem się twojej reakcji, że może być negatywna z powodu poruszenia pewnych wątków. Spodziewałem się zarzutu nadużycia tytułu ksiązki, który wykorzystałem, do zobrazowania kwestii szczególnie ważnych i aktualnych, przynajmniej według mnie.
    Podłechtałaś moją próżność o odkryciu we mnie talentu literackiego i wybraniu mnie na recenzenta twoich książek. Gdzie mi tam do talentu i chyba za duże to byłoby dla mnie brzemię. Nie posiadam przecież właściwego wykształcenia, warsztatu ani wiedzy niezbędnej krytykowi literackiemu. Czekam jednak na kolejne twoje książki, tymczasem czytam ich zajawki umieszczane na portalu.
    Coś niecoś na bieżąco skomentuje i trzymaj się Lenka, bo przeczytałem gdzieś tu, o twoich rozterkach dotyczących sensowności publikowania na tym portalu. Pamiętaj o tym, że wszystko jedno gdzie zamieszczone, w sieci nic nie ginie! Nawet jeśli nie jesteś zbyt usatysfakcjonowana renomą portalu w którym zamieszczasz swe utwory, to twój blog będzie kiedyś wydobyty przez archeologów przyszłości z lochów Neonu jako skarb, niczym rękopisy z jaskiń w Qumran.
  • @Slav 19:16:54
    Witaj Slav !
    Dzięki- zdolności budowania autorytetu i optymizmu to na pewno Ci nie brak:)))
    Portal mi odpowiada- ograniczam tylko publikowanie na dziele Religie- natomiast nie, nie odejdę od WAS!!! - gdzie bym znalazła takich Przyjaciół!!!

    Pozdrawiam serdecznie . Lenka.
    Ps. to imię wymyślił mi mój wnuczek- nie mógł wymawiać B. Helenka - wołał B. Lenka- no i tak zostawiłam.
    Czekam na Ciebie w naszym KLUBIE !

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
  12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

ULUBIENI AUTORZY